przeloty
latam na wysokości lamperii. w duszy burza, w glowie zamęt, nadchodzą zmiany. jestem gotowa na zmiany. oczekuję ich. i jestem przekonana, że te zmiany nadejdę we wszystkich wymiarach mojego życia. Mam wrażenie, że połowę mojego życia czekałam na ten czas, ten konkretny moment. już nie moge się doczekać, choć jest to trochę... przerażające :D
2012-02-24 14:50:31 skomentuj (0)


Największe piekło...
... tworzy mi moja własna głowa.
niby jestem mądrzejsza. niby bardziej dojrzała. niby mam większy dystans. ale....
no właśnie. ale. wystarczy, że zrobię krok do przodu, posunę się kapkę do przodu, a w duszy zamęt, zakręt, huragan, bezsensowna walka. z jednej strony chce - z drugiej boję się. z jednej strony staram sie byc spokojna, z drugiej wojna w srodku. nie wiem co robic, nie wiem co myslec, nie wiem jak czuc, nie wiem nic.
ta niepewnosc mnie dobija. musze sie uspokoic. raz, dwa, trzy, cztery...
2012-02-03 23:33:21 skomentuj (0)


"nowa ja" versja 148
oh.... ile ja to miałam zrywów... ile postanowien.... ile roznych pomyslow na utrzymanie sie w formie....
kiedy jednak osiagnelam wygladowo i przede wsyztskim zdrowotnie dno - postanowilam sie wziac za siebie.
dieta 1000 kalorii dowożona do dom (5 posilkow), cwiczenia - srednio 3 razy w tygodniu chodze na zajecia aerobowe, w weekend dwa razy, albo raz conajmiej basen. robie wieczorami 6 Weidera i troche podzialam hantelkami, jak nie jestm na zajeciach. na razie wynik niesamowity - 20 dni i 6 kilo mniej. zastanawiem sie tylko czy nie za szybko.... i co potem?? jak sie skonczy dieta.....

ale nicto. na razie czuje sie dobrze, aczkolwiek zmeczona. nic dizwnego - niezbyt dobrze traktuje swoje cialo. ale za chwile bede miała badania i zobaczymy.

trzymajcie kciuki, bo najtrudneij zmienic przyzwyczajenia.....
2012-01-26 12:14:01 skomentuj (1)


do brzegu.
jestem juz tak zmeczona, ze nie mam sily isc do lazienki i polozyc sie spac. a do brzegu jeszcze 9 dni szkoleń. wytrzymam???
2011-12-05 23:37:06 skomentuj (1)


generalnie...
...to sex jest przereklamowany. a moze ja mam pecha....
2011-11-11 11:33:44 skomentuj (4)


podsumowania
tak nietypowo, bo w żadnej korelacji z urodzinami, koncem roku czy tez innymi "okazjami" podsumowuje sie. analizuje miejsce w którym jestem, trochę bez sensu gdybam (a co by bylo, gdzybym poszla na ASP lub architekture...). i robie bilans. przygotowuje sie na podjecie decyzji, mierze sama z soba. kiedys po stronie strat byłoby więcej pozycji. teraz jednak bardziej swiadomie dokonuje analizy.

kilka rzeczy mi wyszly, kilka rzeczy skopalam, kilka spraw wzielam za twarz i jakos sobie z nimi poradzilam... najbardziej bola rozczarowania. rzeczy, ktore sie zerwaly. i których nie umiem lub nie chce juz naprawiac. kilka z nich nadal boli i wraca jak uparta czkawka nniosac pytania: dlaczego? czy mozna bylo inaczej? co ja moglam zrobic? ciesze sie jednek, ze jestem w procesie radzenia sobie.  bo mam świadomosc, że to kotwice, ktore ciagna mnie w dol i nie daja odleciec.

na ta nowa droge życia zycze sobie rozwiniecia skrzydel :)
2011-11-09 13:28:00 skomentuj (0)


bicie w piersi
oj, cos ostatnio zaniedbalam bloga. i z wielkim zadziwieniem stwierdziłam, ze zaczyna mi tego brakowac. chyba nadszedl czas na blog - reaktywacja :):) ale to za chwile ;-))))
2011-10-21 01:53:38 skomentuj (1)


...
... smotny wieczoor.
... samotny tydzien.
... samotne zycie i smierc.
... ciekawe ile rzeczy moze zniesc czlowiek zanim sie podda.
2011-03-10 21:55:24 skomentuj (2)


Dla wszystkich zainteresowanych :)

Szukamy do załogi paru fajnych osób. Jeżeli nie możecie to bardzo Was proszę o rozkolportowanie wiadomości do znajomych ludzi. Rejs jest niekomercyjny - chcieliśmy się wybrać z grupą przyjaciół na żagle niestety wypadło nam parę osób z ważnych względów osobistych. I wychodzi na to, że ryzykujemy niezłą finansową wtopę - oczywiście miło się pływa na 10 osobowym jachcie w 6 osób...

Rejs jest w terminie:

1.04.2011 - wylot z Warszawy

16.04.2011 - przylot do Warszawy

Pływamy po Wyspach Kanaryjskich, po pierwsze, żeby odpocząć, po drugie, żeby zwiedzić, po trzecie, żeby zrobić ładne zdjęcia, po czwarte, żeby zaznać uroków oceanu. Ja mam plan żeby myknąć w przyszłym roku przez Atlantyk na ARC i szukam ekipy - to może być więc taki rejs ice-breaker.

Prowadzą: Andrzej Zabawski i Michał Brennek

Co jest w cenie:

1. Jacht - do wyboru:

Elan 434 impression - wielokrotny zdobywca nagród na targach żeglarskich:

http://sail.elan-yachts.com/pc.asp?xpath=/plovila/impression/sail_i434&xpathid=&lang=eng

lub

Beneteau Oceanis 43

http://www.beneteau.com/en/sailboats/produit.aspx?GAM_CODE=1&PRO_CODE=14

Obydwa nowiutkie i dopieszczone.

2. Opłaty portowe w najpiękniejszych portach Wysp Kanaryjskich - mamy tylko ramową koncepcję rejsu, wiadomo wszystko zależy od tego jak będzie wiało. Można ją zobaczyć tu:

http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&vps=1&jsv=310c&oe=UTF8&msa=0&msid=213789420303749363626.00049b5d9d48c6a880852

- włączcie pokazywanie zdjęć - widoki zapierają dech - a i my tam będziemy fotki trzaskać.

3. Opłatę za paliwo - zwykle firmy organizujące rejsy robią zrzutę. A my to mamy w cenie!

4. Jedzenie. Oczywiście w wysokim standardzie. Zakupy robimy sami przed rejsem więc kupujemy to co lubimy i nikt nie będzie oszczędzał.

Ja nienawidzę jeździć na rejs z komercyjnymi firmami bo full profeska kończy się tam na zielonej wędlinie, bigosie i flakach nie mówiąc już o braku świeżego pieczywa. Wiesz zresztą sam, ze ja lubię i zjeść i ugotować więc jedzonko będzie boskie. Alkoholu kasa jachtowa nie zapewnia.

5. Szkolenie - oczywiście dla chętnych i na luzie ale zawsze według standardów RYA. Uczyć się będziemy obliczania pływów - bo prądy i pływy będą nam towarzyszyć. Drugie szkolenie będzie z astronawigacji, zresztą każdy kto będzie chciał zaliczyć warsztaty nawigacyjne, to może mnie w dowolnej dogodnej chwili rejsu o to poprosić.

Oczywiście jak ktoś chce można głównie odpoczywać stażując się biernie.

6. Nury - na jachcie będą nurkowe ABC więc pojedziemy do miejsc gdzie można oglądać cuda podwodne. W planie co najmniej jedna rafa i być może jeden akwen z wrakiem.

7. Samolot. Lecimy iberią - długo szukaliśmy opcji dolotowych i ta jest najtańsza - mamy zniżkę grupową.

Ile do stażu wpiszemy: tu ciekawa opcja. Ponieważ musimy wymienić załogę (ale nie będziemy portu poważać), można sobie wpisać dwa rejsy lub jeden długi. Godzin będzie jakieś 180 - 280 - zależy ile będziemy pływać, i jakie będą warunki. Podobno ma się znowu zmienić coś w przepisach, więc ja bym się nie zastanawiał.

Koszty:

Parę osób pytało mnie czemu tyle: Po pierwsze rejs kosztuje taniej niż wożenie się po  Bałtyku przez dwa tygodnie w znanych firmach. Sprawdź sam. Tu jest dużo więcej w cenie i akwen dużo ciekawszy. Poza tym jakość jest milion razy wyższa.

Dwa tygodnie kosztują 3200 zł. Mamy także dwa miejsca na tydzień za pół ceny (ale według mnie się nie opłaca). Lot: 1560zł

W razie pytań:

michal.brennek@gmail.com


2011-02-08 12:35:33 skomentuj (0)


powieści dziwnej treści.

dziś rano wyszłam z przekonaniem, że jade do lublina, potem odpalam trampki do rzeszowa, żeby skonczyc na 3 dniach w katowicach. brzmi prosto, ale...
dzien zaczelam od zatrzasniecia kluczykow od samochodu i od domu w aucie. poczekalam 1,5 h na zapasowe klucze do domu, otworzyłam 2 kompletem auto...

po 2 dzwonach na drodze i tonach czekania, predkosci podswietlnej 30 km/h stwierdzilam, ze nie dojade do Lublina na 13.00. tak sie dobrze złożyło, że uczestnicy szkolenia też stwierdzili, że nie dojadą, więc wydaliłam się w kierunku Rzeszowa. już po 11 h za kierownicą i uzyskaniem informacji, że do katowitz nie muszę jechać zalogowałam się w rzeszowskim hotelu. ergo - 11h w jedną stronę, żeby poprowadzić 4h warsztat. cudo!

2010-11-29 20:05:24 skomentuj (0)



UWAGA!!! Uprzejmie sie uprasza o nie komentowanie buendof ortograficznych, albowiem wlasciciel bloga jest dyslektykiem i je popelnia. Wszelkie komentarze prowadza do rozstroju nerwowego wyzej wspomnianego.

2012
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
2010
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień

 

na topie
cycaty

plokersi
chwascik
njork
kanawalia
storm
muody
blogi stan
bART
Just
llena
toffi
matyldaa
opierniczany
ociec
andy
seboo
sommer
pietrool
laseczka